O mnie

Może zabrzmi to jak frazes, ale fotografia jest moją wielką pasją już od lat szkolnych! Zaraz, zaraz, ile to już lat? Hmm…, to niemożliwe, że ten czas tak szybko upływa! 😉 Bardzo cieszę się, że mogłem tyle cudownych chwil z życia rodziny, przyjaciół i poznanych ludzi, zatrzymać na fotografiach i … nadal mogę to robić 🙂

Najtrudniej jest pisać o sobie, a jeszcze trudniej o swojej pasji, ale spróbuję. 🙂

Przygodę z fotografią zaczynałem od zdjęć czarno-białych, które potem sam wywoływałem w „magicznej” ciemni (była nią łazienka :-). Do dziś pamiętam jak wywołałem swoje pierwsze zdjęcie. To było po prostu niesamowite! W słabym, czerwonym świetle lampy, nagle zaczął się pojawiać zarys zdjęcia, a chwilę potem ukazały się jego dalsze szczegóły. To było jak magia!

Od tego momentu fotografia pochłonęła mnie całkowicie. Zmieniałem kolejno aparaty fotograficzne: Ami 66, Certo KN35, Smiena, pierwsza moja lustrzanka Zenit, kultowa Praktica i super Minolta.

Fotografię odkryłem na nowo wraz z pojawieniem się fotografii cyfrowej dającej wręcz nieograniczone możliwości. Jedną z nich jest wykonywanie dużej ilości ujęć, aby w efekcie końcowym wybrać tylko te najlepsze. Wcześniej było to zarezerwowane tylko dla najbogatszych fotografów, jak na przykład Tomasz Gudzowaty (tak na marginesie, dwa jego świetne zdjęcia w dużym formacie wiszą u mojej kochanej żony w pokoju). Drugą, jest możliwość cyfrowej obróbki zdjęcia na komputerze, do której przykładam szczególną wagę. Teraz mogę mieć wpływ na zdjęcie na każdym etapie, począwszy od „wywołania” cyfrowego negatywu aż do uzyskania zdjęcia finalnego. Umięjętna obróbka zdjęcia pozwala wydobyć z niego dodatkowe piękno oraz nadać mu nowy charakter i nastrój. 

Jeżeli udało mi się Was nie zanudzić i wytrwaliście do końca tej opowieści to serdecznie zapraszam do obejrzenia moich zdjęć. Albo może do spotkania w trójkę? Wy, mój aparat i ja?

Zapraszam! 🙂

Marek Belowski

Warszawa, fotograf wesele

P i n t e r e s t   F a c e b o o k   V i m e o